piątek, 4 września 2015

Rozdział 1

 Początki są trudne... lecz zakończenia jeszcze trudniejsze.

A Zaczęło się to tak...
- Hermiono zejdź na dół musimy porozmawiać!!!- obstawiam ,że na całej ulicy było wiadome ,że moi rodzice chcą mi coś powiedzieć.
- Już jestem coś się stało?
- Musimy porozmawiać.
- Ale o czym? Czy zrobiłam coś złego?
- Nie , ale daj nam skończyć. Musimy porozmawiać o tobie.
- O mnie ?
- Tak ,albo lepiej powiedzieć, o tobie i twoich rodzicach.
- Czyli, o nas?
- Nie o twoich prawdziwych rodzicach.- nie powiem zdziwiło mnie to..
- Co to ma znaczyć?!-byłam załamana. Jak mogli mnie przez tyle lat okłamywać!
- Obiecaliśmy twoim prawdziwym rodzicom ,że w wakacje przed twoim ostatnim rokiem szkoły powiemy ci o twoim pochodzeniu. Tak naprawdę nie jesteś mugolaczką, a czystokrwistą czarodziejką.- Nie wiedziałam czy się smucić ,czy cieszyć. Jestem czystej krwi czarodziejką, tyle lat bezpodstawnych upokorzeń ,ale jednak tyle pytań bez odpowiedzi...
- Kim oni są? Żyją? Mogłabym się z nimi zobaczyć? - Zapytałam, w końcu o co innego mogłabym spytać?
- Tak żyją, będziesz mogła się z nimi zobaczyć ponieważ od dzisiaj będziesz mieszkała z nimi. A osobiście poznasz ich na obiedzie. - widziałam łzy w ich oczach.
- Czyli dzisiaj się wyprowadzam ,a co z wami?
- Nic. Ale chcemy cię uświadomić ,że byłaś najlepszą rzeczą która nas w życiu spotkała.
I kochaliśmy cię jak własną córkę. - "Mama nie wytrzymała i zaczęła płakać.
- Ja też was kochałam,  nadal kocham, i nigdy nie zapomnę. - Łzy w moich oczach również dały o sobie znać i powoli płynęły mi po policzkach.
- Szykuj się księżniczko musisz się dobrze prezentować przed rodzicami.
- To wy jesteście moimi rodzicami.
- Wiemy skarbie... wiemy.


2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jezu pierwszy komentarz a ja jestem tak szczęśliwa ,że uśmiecham się do monitora i nie mogę przestać. Bardzo dziękuję za komentarz i mam nadzieję ,że mnie jeszcze odwiedzisz.

      Usuń